Czempiń - zabytki

W centralnej części miasta znajduje się rynek (dawny plac targowy). Od wschodu na osi rynku stoi kościół, za którym ulica prowadzi do dawnej siedziby właścicieli i folwarku w Borówku Starym (obecnie włączonym do Czempinia). Do połowy XIX wieku, środek rynku zabudowany był ratuszem i kramami rzeźnickimi - spalonymi w 1840 roku. Dzisiejsza zabudowa rynku pochodzi z połowy XIX wieku. Są to domy parterowe i piętrowe, niektóre z dachami naczółkowymi, obecnie pozbawione cech stylowych.


Kościół pw. św. Michała Archanioła

Zbudowany w latach 1895 - 1899, na miejscu wcześniejszego wzmiankowanego w 1405 roku.

Kościół jest murowany, orientowany, neoromański, trzynawowy z wieżą. W ołtarzu głównym znajduje się obraz św. Michała Archanioła, w ołtarzach bocznych: obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem i rzeźbą gotycką Matki Boskiej z Dzieciątkiem z 1420 roku. Ławki rokokowe z XVIII wieku, organy z 1862 roku. Ponadto znajduje się płyta nagrobna z czarnego marmuru, prawdopodobnie Andrzeja Szołdrskiego i Zofii z Radomickich z około 1749 roku.


Pałac w Czempiniu

Pałac w Czempiniu (powiat kościański, około 30 km na południe od Poznania) należy do najbardziej okazałych barokowych rezydencji w Wielkopolsce. 

Tutejsze dobra ziemskie, wzmiankowane w źródłach pisanych od czasów średniowiecza, pozostawały do 2 połowy XVI w. własnością Górków herbu Łodzia, jednej z najznamienitszych polskich rodzin tamtych czasów. W 1592 r., po bezpotomnej śmierci ostatniego z rodu, Stanisława Górki, wojewody poznańskiego, jego majątki odziedziczyli spokrewnieni z Górkami Czarnkowscy herbu Nałęcz. W 1601 r. Czempiń nabył Stanisław Szołdrski herbu Łodzia. Wnuk Stanisława i jego dziedzic, Wojciech Szołdrski, w 1681 roku sprzedał posiadłość bratu stryjecznemu, Andrzejowi Szołdrskiemu, kasztelanowi biechowskiemu, który podjął szeroko zakrojone prace przy nowym pałacu. Do jego postawienia wykorzystano być może częściowo mury wcześniejszego założenia. Przedsięwzięcie ukończono zapewne przed 1698 r., kiedy to odbył się ślub jedynego syna Andrzeja, Ludwika Szołdrskiego z Marianną z Unrugów z Kargowej.

Wzniesiona wtedy murowana, dwukondygnacyjna budowla na sklepionych kolebkowo piwnicach, założona została na rzucie prostokąta z trzema wydatnymi ryzalitami od frontu, węższymi i wysuniętymi bardziej bocznymi oraz nieco płytszym, lecz szerszym ryzalitem środkowym. Ryzalit w środkowej części zaprojektowano również w elewacji tylnej. Całość wieńczyły wysokie dachy, a elewacje ozdobione zostały pilastrami przechodzącymi przez całą ich wysokość.
We wnętrzu, o symetrycznym osiowym układzie, ponad sienią w środkowej części parteru, znajdowała się na piętrze wielka, dwukondygnacyjna sala wypełniająca całą przestrzeń środkowego ryzalitu, oświetlona dwoma rzędami okien i ozdobiona bogatą dekoracją sztukatorską i malarską, której pozostałości odkryto w trakcie prac remontowo-konserwatorskich prowadzonych w latach 80. XX w.

Pałac, zniszczony w czasie wojny północnej, odbudowany został w latach 30. XVIII w. przez kolejnego właściciela majątku Ludwika Szołdrskiego, wojewodę inowrocławskiego i generała wielkopolskiego. Prace zakończone zostały – jak informuje data umieszczona w kartuszu nad głównym wejściem do pałacu – w 1739 r.  Nie zmieniono wtedy zasadniczo formy bryły i artykulacji elewacji, ale dobudowano szczyty wieńczące ryzality i ozdobiono je niezwykle bogatą i efektowną dekoracją sztukatorską i rzeźbiarską o motywach regencyjnych. W zwieńczeniu ryzalitu środkowego elewacji frontowej ustawione zostały rzeźby, cztery postacie alegoryczne symbolizujące cztery kontynenty.

Niemal niezmienione pozostało też wnętrze pałacu. W zasadniczy sposób przekształcono natomiast otoczenie. Poprzedzający rezydencję honorowy dziedziniec ujęty został wtedy po bokach wydłużonymi zabudowaniami oficynowymi łączącymi się z pałacem ćwierćkolistymi galeriami. W połowie długości zabudowy obrzeżającej dziedziniec wprowadzono dwie, usytuowane naprzeciw siebie, wieże bramne; trzecią - w zamknięciu dziedzińca w osi elewacji frontowej i głównego wejścia do pałacu. Autorem tej przebudowy był przypuszczalnie Adam Stier z Czech, uznany już wtedy budowniczy.

Kolejne zmiany nastąpiły w czasach Władysława Szołdrskiego, ożenionego z Franciszką z Radomickich z Konarzewa, ostatniego z tego rodu właściciela dóbr czempińskich, który rezydował tu na przełomie wieków XVIII i XIX, do  połowy lat 40. XIX w. W latach 30. tego stulecia rozebrana została zabudowa okalająca honorowy dziedziniec (do naszych czasów przetrwała jedynie główna brama). Z przekazów wynika, że cegły z rozebranych zabudowań użyte zostały do odbudowy miasteczka zniszczonego po pożarze. Dawny ogród na tyłach rezydencji został w tym czasie powiększony i przekształcony w malownicze założenie krajobrazowe.

W 1847 r. posiadłość w Czempiniu została zlicytowana i sprzedana. Kupiła ją rodzina von Delhaes, która pozostawała tu do XX w. Gruntownie przebudowano wtedy wnętrze pałacu. Wielka sala podzielona została stropem na dwie kondygnacje i dodatkowo ścianami działowymi na mniejsze pomieszczenia. Przed pałacem, na całej niemal długości elewacji frontowej utworzony został taras o tralkowej balustradzie. Przy ryzalicie elewacji ogrodowej natomiast - półkolisty w rzucie taras wsparty na kolumnach, o tralkowej balustradzie, w którą wkomponowano herby ówczesnych właścicieli.


Kościół pw. św. Szymona i Judy Apostołów

Oprócz kościoła parafialnego, w Czempiniu znajduje się też kościół, który wybudowano na dawnym czempińskim przedmieściu (a jeszcze wcześniej wsi), o nazwie: Stare Borówko.  Ksiądz Franciszek Ruszczyński w swej pamiętnej „Historji Czempinia” z 1923 roku , wspomina, że w Borówku istniał kościół, który w roku 1298 wzmiankowano w liście biskupa Andrzeja Szymonowicza (1297-1316), spisanym na okoliczność tworzenia archidiakonatów. Ksiądz Ruszczyński wzmiankuje też, że pierwszym znanym plebanem na Borówku był niejaki Jan, którego imię odnotowano w pochodzących z 1428 roku „Aktach konsystorskich”.

Ksiądz Franciszek Ruszczyński przywołuje też, nader interesujący, opis zawarty w relacji archidiakona Gnińskiego, który w roku 1684 będąc tam z wizytą, tak oto scharakteryzował  świątynię:

Kościół w Borówku za Czempiniem jest na kształt kaplicy, drewniany, w mur pruski i i dachówką pokryty, dach na nim przepuszcza deszcz, a sam kościół wali się. Nosi tytuł Szymona i Judy apostołów. Był przed laty parochialnym, ale po śmierci niegdy ks. Michała, ostatniego plebana swego, na prośby J. W. niegdy Lukasza Górki, wojewody poznańskiego dziedzica miejsca, afiljowanym został do kościoła murowanego w Czempiniu przez J. W. Andrzeja, biskupa poznańskiego aktem z d. 24 marca 1470 r. w Dolsku danym”.

Ksiądz Ruszczyński podsumowuje, że: był to kościółek parafialny, z drewna, a 300 lat stojąc podupadł i spróchniał. W rezultacie dawny kościół rozebrano i na jego miejscu powstał  kościółek murowany. Wybudował go w roku 1782 dziedzic Czempinia Feliks Szołdrski.

O odbudowie świątyni na Starym Borówku wspomina dokument Konsystorza poznańskiego zezwalający na poświęcenie nowego kościółka.

Ksiądz Ruszczyński zaznacza, że przez całe wieki kościół był świątynią katolicką. Sprawa skomplikowała się dopiero wtedy, kiedy rząd pruski wykupił dobra po hrabim Wiktorze Szołdrskim i przywłaszczył sobie kościółek, będący rzekomo kaplicą pałacową. Wtedy to  kościół przekazano czempińskim ewangelikom.

W aktach instalacji księdza proboszcza Rosińskiego z dnia 6 listopada 1827 roku przy opisie kościoła wzmiankowano, że w 1814 roku wojsko rosyjskie walczące przeciw Napoleonowi zainstalowało w świątyni lazaret.
W zaistniałej sytuacji Gmina katolicka rozpoczęła proces z rządem pruskim o potwierdzenie jej praw i zwrot kościoła. Sądową batalię rozpoczynało wydanie oświadczenia o następującej treści: „My uznając kościółek przy pałacu czempińskim położony jako naszą własność i wiedząc, że on był dawniej kościołem parafialnym, chcemy naszej własności na drodze prawa poszukiwać.”.

Pod dokumentem tym podpisali się miejscowi posiadacze ziemscy, sołtysi i ławnicy ze wszystkich wsi należących do czempińskiej parafii.

Parafia prowadziła walkę prawną odwołując się aż do trzech sadowych instancji. W tej sprawie orzekał sąd ziemiański we Wschowie, sąd nadziemiański w Poznaniu, a w końcu też  najwyższy trybunał w Berlinie. I mimo dowodu ze strony parafii, że kościółek od całych wieków należał do niej, najwyższy trybunał w Berlinie w dniu 8 listopada 1847 roku przyznał budowlę rządowi pruskiemu, jako ówczesnemu właścicielowi pałacu i miejsca. Ostatecznie  kościółek oddano pod opiekę burmistrzowi i zakazano jego użytkowania przez gminę katolicką.

Katolicy podjęli jeszcze próbę wykupu. Zaproponowali sumę 400. talarów. Jednak  Ministerium Oświaty w Rządzie Pruskim wyznaczyło cenę w wysokości 2 169 talarów, 10 srebrników i 5 fenigów, co znacząco przekraczało finansowe możliwości gminy.

Od tego czasu kościółek przeszedł w ręce niemieckich ewangelików. Ewangelickie nabożeństwa odprawiano tam również po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, aż do II. wojny światowej.

Z kościółka na Starym Borówku pochodzi obraz Matki Boskiej Pocieszenia, który przeniesiono do kościoła parafialnego przy czempińskim Rynku.

Opis kościoła

Budowla w obecnym kształcie powstała w 1782 roku i posiada wieżę z XIX wieku. Fundatorem obecnej świątyni był Feliks Szołdrski. Kościół wzniesiono w stylu barokowo-klasycystycznym. Bryła jest murowana, otynkowana, salowa, trójprzęsłowa. Ołtarz główny kościoła pochodzi z ok. 1782 roku, z obrazem św. Anny Samotrzeć. Dach budynku jest dwuspadowy. Za szczytem kościoła wmurowano wieżyczkę z hełmem i chorągiewką.
Kościół posiada urokliwe okna witrażowe z motywami liturgiczno heraldycznymi.  Obiekt ma obecnie status kościoła filialnego parafii pod wezwaniem Świętego Michała Archanioła w Czempiniu. Patronami świątyni są  Apostołowie Szymon i Juda.


Borówko Stare - kompleks zabudowań folwarczych

W pobliżu pałacu Szołdrskich w Czempiniu - Borówku Starym - znajduje się kompleks zabudowań folwarku wchodzącego w skład majątku ziemskiego Borówko Stare. Obecne zabudowania gospodarcze powstały w okresie posiadania majątku przez niemieckich właścicieli von Dalhaesóww drugiej połowie XIX i na początku XX w. Borówko Stare, dawniej osobna wieś, stanowi dziś część Czempinia. Aktualnie opuszczone zabudowania czekają na nowe zagospodarowanie.


Cmentarz dawnej społeczności ewangelickiej (luterańskiej) w Czempiniu

Cmentarz założono w pierwszym ćwierćwieczu XIX wieku na terenie, przejętego przez ówczesne Królestwo Prus, założenia pałacowego na przedmieściu Czempinia zwanym Starym Borówkiem. Wtedy też kaplica przy pałacu została przekazana gminie wyznania ewangelicko-augsburskiego (luterańskiego) w Czempiniu. Kilkanaście lat po jego utworzeniu, cmentarz także przeszedł na własność gminy ewangelickiej. Początkowo cmentarz był niewielki, rozlokowany na powierzchni przylegającej do ul. Poznańskie Przedmieście. Później go rozbudowano. Mapa Czempinia i Borowa z 1836 roku przedstawia dwa cmentarze: ewangelicki i katolicki (założony w 1827), usytuowane obok siebie. Jednakże pod koniec dziewiętnastego wieku cmentarz ewangelicki został powiększony i wchłonął cmentarz katolicki. Po roku 1900 teren cmentarza został rozbudowany w kierunku wschodnim. Powiększono go o górne tarasy. Na początku XX wieku cmentarz składał się już z kilku tarasów zabudowanych nagrobkami. Miejsce wiecznego spoczynku tu znalazł min.: Jan Stanisław Mojaczewski – zmarły w 1794 roku właściciel majątku Borowo. Nagrobek (lub pomnik), Mojaczewskiego, w kształcie urny z płaskorzeźbą przedstawiającą właściciela Borowa, zachował się do dziś. Wyeksponowano go nieopodal pałacu w Borowie.

Kaplica Cmentarna:

Górującą nad cmentarzem kaplicę ufundował w 1912 roku Ferdynand (Fernand) von Delhaes – znany posiadacz ziemski, który jako właściciel Starego Borówka i Piotrkowic, włożył spory wkład w rozwój tych miejscowości. Von Delhaes zadedykował obiekt swojej zmarłej wówczas matce i przekazał jako dar ewangelickiej gminie. Projektantem kaplicy był Paul Pitt urodzony w 1875r. w Swarzędzu, absolwent uczelni architektonicznej w Berlinie – znany w Wielkopolsce twórca kamienic, szkół i urzędów. Wykonaniem budowli zajęła się firma Waschmuth z Kościana. Poświęcenia kaplicy dokonał superintendent Staemmler z Poznania     i pastor Martens. W gazecie pt.: ,,Aus dem Posener Lande’’ z 1913 roku odnotowano: ,,Kaplica stoi na najwyżej położonym miejscu i jest z daleka widoczna. Jest ona strzelista i ma zakrystię i pomieszczenie na trumnę. Portal jest wykonany z piaskowca, a sygnaturka pokryta miedzią. Piękne przeszklenia oprawione w ołów i malowidła ozdabiają wnętrze’’.

Z czasem kaplica przejęła funkcję kostnicy, którą wcześniej pełnił niewielki budyneczek znajdujący się niżej, w północno-zachodnim narożniku cmentarza (budynek ten rozebrano w latach osiemdziesiątych XX wieku). Przed rozbiórką używano go min. do przechowywania karawanu.

Kaplica jest budynkiem murowanym z cegieł ceramicznych, na kamiennym cokole, z portalem głównego wejścia wykonanym z piaskowca, o otynkowanych elewacjach. Rozplanowano ją na rzucie prostokąta. Wyodrębniono też prostokątne prezbiterium i aneksy po stronie wschodniej z zakrystią i pomieszczeniem gospodarczym. Główne wejście, z przedsionkiem, umiejscowiono po stronie zachodniej. Wejście ozdabiają dwie kolumny w porządku doryckim i trójkątny szczyt nakryty własnym dachem. Budynek jest jednokondygnacyjny o bryle nakrytej wysokim, dwuspadowym dachem naczółkowym z sygnaturką na kalenicy. Aneksy oraz przedsionek kryte są dwuspadowymi daszkami. Dachy nakryto dachówką ceramiczną karpiówką, a sygnaturkę blachą miedzianą. W elewacji frontowej dominującym elementem jest trójkątna ściana szczytowa z portalem wejściowym ujętym w parę kolumn doryckich dźwigających belkowanie. Nad nim znajduje się piaskowcowa płycina zamknięta spłaszczonym łukiem. Na płycinie wyryto sentencję: ,,SELIG SIND DIE TOTEN, DIE IN DEM HERRN STERBEN’’ Off.14 v.13 (niem.: ,,Błogosławieni, którzy w Panu umierają’’). Nad napisem umieszczono kamienny krzyż z wieńcem. Elewacje boczne ujęto w system trzech płaskich lizen, między którymi znajdują się trójdzielne otwory okienne. Od wschodu do kaplicy przylega przybudówka z otworem drzwiowym w elewacji.

Wnętrze kaplicy jest jednonawowe z wyodrębnionym, niższym prezbiterium o podwyższonym poziomie posadzki, na który prowadzą trzy stopnie. Nawa pierwotnie nakryta była pozornym sklepieniem beczkowym, spłaszczonym, gipsowym na siatce stalowej (podobne sklepienie nad prezbiterium). Niestety sklepienia nie zachowały się. Na ścianie zachodniej znajduje się sporych rozmiarów kamienny kartusz herbowy rodziny von Delhaes. Do ściany wschodniej prezbiterium dodany jest ołtarz. Przed prezbiterium znajduje się niewielkie wywyższenie, będące miejscem na katafalk z trumną. Sklepienie i ściany pierwotnie pokryte były malowidłami z użyciem roślinnego ornamentu geometrycznego, a w oknach znajdowały się kolorowe szybki, które oprawiono w ołowiane ramy. Posadzkę kaplicy pokrywają ośmioboczne płytki ceramiczne. Kaplica projektu Paula Pitta  powstała w okresie, gdy architekt w swych pracach, zrezygnował z bogatych neorenesansowych dekoracji sztukatorskich w elewacjach. Jest to w pełni widoczne w Czempiniu. Tutaj jedynym elementem historyzującym jest dorycki portal wejściowy. Paul Pitt używa głównie czysto architektonicznych form poczynając od bryły, formy dachów, układu okien i otworów wejściowych w elewacjach, a na zróżnicowaniu materiałów kończąc. Efekt ten, to wynik doświadczeń związanych z nasilającymi się wówczas w Niemczech tendencjami negującymi wszelki detal historyczny. Od strony frontowej kaplicy, dominującym akcentem, jest dynamiczne spiętrzenie form – trójkątnego szczytu przedsionka, dalej ściany nawy z naczółkiem, a w głębi sygnaturki na kalenicy. Przydaje to kaplicy strzelistości - szczególnie, gdy ogląda się ją z perspektywy tarasów. Boczne elewacje potraktowano bardziej tradycyjnie. Architekt zastosował tu prosty schemat podziału płaskimi lizenami i potrójnymi oknami między nimi. Efektem tego jest wrażenie przytłoczenia ścian bocznych dużą płaszczyzną połaci dachowej.    

Na czempińskim cmentarzu dawnej wspólnoty ewangelickiej spoczywają (bądź spoczywali) min.: wspomniany wcześniej Jan Stanisław Mojaczewski, przedstawiciele rodzin: Bermuthów (wśród nich: Emil von Bermuth), Helena i Paul Ossolińscy, Guntner z Grzybna, a także jeden z burmistrzów dawnego Czempinia – Julius Wende z małżonką Luise.

Pochówek na cmentarzu trwał do roku 1945. W tym też czasie cmentarz przeszedł na własność Gminy Czempiń. Po wojnie – po wyjeździe z Czempinia ostatnich Niemców -  nekropolia zaczęła obumierać.  Okres ten, to początek regularnego rozkradania obiektu. Z cmentarza wywieziono jeden z cennych nagrobków, którego charakter i wymowę diametralnie zmieniono, czyniąc z niego - opatrzony czerwonymi gwiazdami - pomnik poległych żołnierzy ZSRR. Zlokalizowano go na pobliskim cmentarzu katolickim. Kolejne czynniki niszczące cmentarz to: regularne kradzieże cegieł z muru okalającego nekropolię, masowe kradzieże i wywóz granitowych płyt nagrobnych, a także fizyczna dewastacja przez chuliganów. W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku odnotowano tam ekscesy o charakterze okultystyczno-satanistycznym, a także malowanie na murach kaplicy wulgarnych napisów oraz symboli: nazistowskich /swastyki/ i okultystycznych /pentagramy, odwrócone krzyże etc./. Przełom lat 70-80 XX wieku to okres pierwszych zorganizowanych prób częściowego ratowania cmentarza. Pod koniec lat siedemdziesiątych przewieziono zachowane nagrobki do lapidarium w Orzeszkowie nieopodal Kwilcza i do parku pałacowego w Borowie (nagrobek Jana Stanisława Mojaczewskiego). Stało się tak na mocy porozumienia między Gminą Czempiń, a konserwatorem zabytków (ówczesny Naczelnik Gminy: Zdzisław Korpik).  W roku 1982 Konserwator Zabytków stwierdza: ,,Cmentarz ten jest tak w swoim założeniu urbanistycznym jak i poprzez istniejącą rzeźbę sepulkralną cennym zabytkiem pochodzącym z dziewiętnastego wieku i jedynym tego typu na terenie Województwa Wielkopolskiego’’. Wtedy także (przełom lat 70 i 80), powstał projekt przekształcenia cmentarza w park. Koncepcja ta jednak nie została zaakceptowana przez rodziny pochowanych - Brak ich zgody na ekshumację. Natomiast alternatywny plan przeznaczenia części cmentarza na nowe pochówki okazał się zbyt kosztowny. W tym kontekście sprzeciw wniósł także Sanepid wskazując na zbyt małą liczbę ujęć wody na obszarze cmentarza.  W roku 1986, ówczesne służby konserwatorskie, przeprowadziły kontrolę cmentarza, która w specjalnym dokumencie ujęła trzynaście zachowanych na cmentarzu nagrobków. A w rubryce: ,,istniejące zagrożenia’’ wpisano znamienne stwierdzenie: ,,całkowita dewastacja’’. 26 listopada 1989 roku– wpisano cmentarz na listę zabytków. Kolejnym krokiem była renowacja cmentarza za pieniądze przekazane przez Urząd Wojewódzki. W zakres prac weszło: uzupełnienie ubytków w murze ogradzającym cmentarz i położenie dachu na kaplicy.

Cenne: grób Juliusa Wende, burmistrza Czempinia i komisarza królewskiego z 1891 roku. Cenny drzewostan, ocalałe nagrobki.